OSPST PFTA

Strzelectwo terenowe

Global

Kilka konkurencji strzeleckich rozgrywanych przy użyciu karabinów pneumatycznych (popularnie zwanych wiatrówkami). >>>

FIELD TARGET

Global

Zawodnik strzela do celów umieszczonych na dystansie od 8 do 50 metrów - najczęściej w postawie siedzącej. >>>

HUNTER FIELD TARGET

Global

Zawodnik strzela do celów umieszczonych na dystansie od 7 do 42 metrów - najczęściej
w postawie leżącej. >>>

Silhouette

Global

Zawodnik strzela z postawy stojącej do czterech grup małych figurek (po 5 szt.) ustawionych na czterech dystansach. >>>

[RELACJA] V Kaszubski Puchar FT/HFT

11 i 12 maja odbyły się najbardziej oddalone od środka Polski zawody w tegorocznym kalendarzu Pucharu PFTA 2013. Mowa oczywiście o V Kaszubskim Pucharze FT/HFT. W ubiegłym roku najlepsi strzelcy spotkali się w Kolibkach na zakończenie Pucharu PFTA. Tym razem zawody były przeprowadzone w formie dwudniowej, jako drugie w tym sezonie zawody pucharowe, a zorganizowane zostały przez dwie północne grupy strzeleckie - SG3M i WIKING LOK.

Prognozy pogody nie zapowiadały zbyt udanego pod względem aury weekendu. Na całe szczęście stało się inaczej. Podczas nocnego strzelania oraz drugiego dnia zmagań miejscami pokropił delikatny deszczyk, ale nie uprzykrzał on zawodnikom pobytu na torze, chociaż kilka osób wylądowało na ziemi, przegrywając walkę z górzystym i miejscami bardzo gliniastym terenem, który nabrał miejscami dodatkowego „poślizgu”. Najbardziej zaskoczył pierwszy dzień, który był bardzo słoneczny i ciepły. Warto odnotować, że podczas praktycznie całego zlotu było bezwietrznie.

Organizatorzy rozłożyli dwa niezależne tory dla konkurencji HFT z dostawionymi figurkami dla FT. Głównie wykorzystano teren użyty w roku ubiegłym, ale formuła dwóch celi na jednym stanowisku (20x2) sprawiła, że tory były bardziej zwarte i szczególnie tor żółty wymagał krótszej podróży z ostatniego na pierwsze stanowisko. Na miejscu było widać duży trud włożony w organizację obu torów. Zdecydowana większość stanowisk była dobrze przemyślana, a dostępny teren wymuszał na zawodnikach bardzo dużo strzelania pod kątem w dół, co oznaczało, że organizatorzy nie mieli łatwego życia podczas montażu figurek, którym przy okazji towarzyszyły obfite opady deszczu. Obecnie niezbyt często spotyka się tory, na których rzadkością jest możliwość strzelenia przez strzelców HFT ze stopką opartą o ziemię. W Kolibkach przewagę automatycznie zyskiwali zawodnicy, dla których strzelanie z wolnych łokci nie stanowi żadnego problemu, co kiedyś było standardem w strzelectwie terenowym.

Pierwszego dnia zawodów na torze czerwonych rywalizowali strzelcy HFT1 i HFT2, a na torze żółtym strzelcy FT. Trzeba przyznać, że tor czerwony był bardzo przemyślany i wykorzystywał możliwości terenu. Strzelanie odbywało się wzdłuż ścieżki, przez co cele głównie ustawione były pod kątem w dół - zarówno blisko, jak i daleko. Nie brakowało także stanowisk strzelanych na wprost. Zajęcie pozycji nie stanowiło żadnego problemu, a dobrze przygotowane przedpole powodowało duży komfort strzelania, choć w większości odbywało się ono z wolnych łokci. Jedynym niedopatrzeniem ze strony organizatorów było ustawienie kilku figurek (szczególnie widoczne przy strefach 15 mm) pod dużym kątem względem linii strzelania, co przy połączeniu ze strzałem z wolnych łokci miało w sobie trochę z loterii (przykładem było stanowisko 6, gdzie procent złożeń względnie prostej dla HFT1 figurki wyniósł 45%). W przypadku jednego z „klęczaków” zapomniano także o wymienności pozycji. Warto odnotować, że był to pierwszy w tym roku tor HFT na poważnych zawodach, na którym odstęp pomiędzy strzelaniem z pozycji wymuszonej wynosił regulaminowe dwa stanowiska, co przy ustawianiu torów w systemie 20x2 nie jest wcale takie łatwe.

Zawodnicy strzelający FT na torze żółtym mogli narzekać jedynie na brak większej ilości figurek na dystansie ponad 40 metrów. Zajęcie stanowiska nie było problemem, choć wypada wspomnieć, że rzadko strzelane w Polsce cele w dół spowodowały, że niektórzy przypomnieli sobie o mięśniach, z których już dawno nie korzystali, choć przedpole w każdym przypadku było czyste i nic nie przesłaniało figurek. Podobnie było także w niedzielę, gdy doszło do zamiany torów, z tą różnicą, że tym razem organizatorzy rozstawili bardzo dużo dalekich celi, które są esencją strzelania FT. W niektórych miejscach trudność mogły stanowić jedynie paliki dla HFT, wyznaczające zarazem bramki dla FT, które na kilku stanowiskach były dość wąskie.

Tor żółty dla strzelających konkurencję HFT był bardziej urozmaicony. Strzelanie odbywało się z dwóch stron ścieżki, co spowodowało, że niektóre figurki były strzelane do góry, ale kąty nie wpływały w tym przypadku na poprawki. Zawodnicy HFT nie mieli na torze żółtym łatwego życia, co było spowodowane przygotowaniem przedpola na kilku stanowiskach. Szczególnie na dwóch stanowiskach strzelanie z pozycji leżącej było bardzo trudne o czym świadczy procent trafień (34% dla celu numer 9 i 51% dla celu numer 10 - z podobnym problemem zawodnicy musieli się także borykać przy figurce numer 35, 44% trafień). Na pozostałych stanowiskach trawa i gałązki nie przeszkadzały w strzelaniu z palika, a jedynie wymuszały strzelanie z wolnych łokci (szczególnie odczuwalne przy celach strzelanych do góry, które na większości zawodów strzela się głównie z ziemi). Trawy mogły być jednak w wielu miejscach problematyczne dla juniorów, szczególnie młodszych. Dodajmy, że na torze żółtym dwa stanowiska wymuszone strzelało się pod rząd. Choć wyniki o tym nie świadczą, to tor żółty był zdecydowanie trudniejszy dla strzelców HFT i wymagał większej gimnastyki, co nie we wszystkich przypadkach było zamierzonym przez organizatora zabiegiem.

Po zawodach pierwszego dnia na Range Zero rozegrano strzelania Sylwetkowe z karabinu i pistoletu. Strzelnica techniczna ze względu na brak miejsca i imprezę towarzyszącą na terenie zawodów nie była zbyt duża, ale każdy bez większych problemów znalazł dla siebie miejsce na wyzerowanie karabinka. Dobrym posunięciem było umiejscowienie „zera” w bezpośrednim pobliżu biura zawodów, co spowodowała, że jedyna wycieczka, w jakiej musieli wziąć udział zawodnicy, była wycieczką na tory FT i HFT. W nocy z soboty na niedzielę rozegrano konkurencję nHFT, w której wykorzystano stanowiska na torze czerwonym. Jak wiadomo, nHFT doczekało się w tym roku swojej klasyfikacji w Pucharze PFTA i było to także widać po torze, który w ogóle nie przypominał tego, z czym mieli do czynienia zawodnicy rok wcześniej. Każde stanowisko było przemyślane, a wszystkie cele można było strzelić z pozycji leżącej, co w ubiegłym roku nie było możliwe. Dzięki temu zawodnicy mogli rywalizować tylko ze swoimi słabościami i sprzętem, a nie głowić się nad zajęciem wygodnej pozycji.

Najtrudniejszym celem całych zawodów była figurka numer 9 na torze żółtym, ale było to spowodowane głównie złą organizacją stanowiska, dlatego palma pierwszeństwa powinna się należeć innej figurce (także z toru żółtego), z którą strzelcom przyszło się zmierzyć prawie na końcu toru. Okazuje się, że figurka ze strefą 15 mm na 22 metrze (cel 38) strzelana z wolnych łokci pomiędzy gałęziami, okazała się wyzwaniem nawet dla najlepszych zawodników, a procent trafień w HFT1 wyniósł zaledwie 37%.

W kategorii HFT1 pierwszego dnia bezkonkurencyjny okazał się Jacek Jakimowicz, który ocierając się o komplet, o jeden punkt wyprzedził Mirosława Maciejewicza i Jarosława Młynarczyka. Po dogrywce na drugim stopniu podium stanął popularny „Krauser”. Najlepiej punktującym zawodnikiem całego zlotu i tak okazał się „Młynek”, który drugiego dnia uległ w dogrywce o pierwsze miejsce trzeciemu zawodnikowi Pucharu PFTA 2012, Tomaszowi Kocembie. Trzecie miejsce zajął inny zawodnik z Krakowa, Krzysztof Szczurek, który w dogrywce pokonał innego krakowskiego strzelca, Pawła Grabowskiego.

W HFT2 w sobotę po raz kolejny bezkonkurencyjny był Emil Wójcik, który przykładem poprzedniej eliminacji w Warszawie, zdeklasował swoich rywali. Drugie miejsce ze stratą aż 9 punktów do zwycięzcy zajął Jarosław Majewski, a trzeci był Marek Zakrzewski. Drugiego dnia po raz pierwszy w tym sezonie poległ „emi”, który zajął dopiero 5. miejsce. Z bardzo wysokim wynikiem wygrał Marek Kowalik, który daleko w tyle zostawił drugiego Łukasza Millera i reprezentującego gospodarzy, Leszka Kamińskiego.

W FT pierwszego dnia najlepszy okazał się aktualny wicemistrz Niemiec, Marceli Kotkowski, który w dogrywce okazał się lepszy od Dariusza Drewinga. Podium zamknął kolejny reprezentant WKFT, Michał Masłowski, który o to miejsce musiał walczyć w dogrywce Mirosławem Winiarkiem. Drugiego dnia zwyciężył jeden z najlepszych polskich strzelców FT ostatnich lat, Krzysztof Kolasiński, który dopiero po dogrywce okazał się lepszy od aktualnego lidera Pucharu PFTA, Rafała Roznera. Na ostatnim miejscu podium stanął Mariusz Żydziak.

W klasie juniorów starszych HFT w oba dni triumfował Wiktor Dudziak, który wyraźnie wyprzedził swoich konkurentów i umocnił się na pierwszym miejscu w klasyfikacji generalnej. Wśród juniorów młodszych HFT kolejne dwie „setki” zgarnęła Weronika Klimunt, która pewnie zmierza po zwycięstwo w swojej klasie w całym cyklu. Dwie „setki” na swoje konto zapisała także Marta Masłowska rywalizująca w klasie juniorów młodszych FT. Dodajmy jeszcze, że podczas obu dni miano najlepszej kobiety trafiło do Majki Łysiak, a tytuł najlepszego seniora powędrował w ręce Mieczysława Cupiała.

Podczas drugiej w tym roku eliminacji nocnego HFT i zdobyciu „kompletów” przez Jacka Jakimowicza i Tomasza Klimunta, lepszy dopiero w dogrywce okazał się ten pierwszy. Tylko jeden punkt mniej padł łupem Tomasza Cielepaka i Pawła Grabowskiego. Po dogrywce najlepszą trójkę uzupełnił „MASZOT”, co oznacza, że najbardziej „przegranym” zawodnikiem całego zlotu okazał się Paweł Grabowski, który dwukrotnie przegrywał walkę o podium dopiero w dogrywce. W rywalizacji karabinu Silhouette najlepszy okazał się po raz drugi z rzędu Dariusz Drewing, któremu raczej nikt nie odbierze w tym roku zwycięstwa. Drugie miejsce po dogrywce zajął Jacek Jakimowicz, którzy pokonał Krzysztofa Kolasińskiego. W pistolecie triumfował Piotr Rose przed Andrzejem Hoczykiem i Piotrem Plichtą.

Wyniki:
Sobota
FT:

1. Marceli Kotkowski (WKFT) - 35
2. Dariusz Drewing (SG3M) - 35
3. Michał Masłowski (WKFT) - 34

HFT1:
1. Jacek Jakimowicz (WIKING) - 79
2. Mirosław Maciejewicz (WIKING) - 78
3. Jarosław Młynarczyk (ŁGS) - 78

HFT2:
1. Emil Wójcik - 74
2. Jarosław Majewski (SG3m) - 65
3. Marek Zakrzewski - 64

Junior starszy HFT:
1. Wiktor Dudziak - 61
2. Maciej Kotarbiński - 58
3. Adam Walder - 56

Junior młodszy HFT:
1. Weronika Klimunt - 57
2. Oliwa Dudziak - 39

Junior młodszy FT:
1. Marta Masłowska - 20

Najlepsza kobieta:

Maja Łysiak (ŁGS) - 72

Najlepszy senior:
Mieczysław Cupiał - 67

Drużyny:
1. WIKING Vmax2.pl - 288.61%
2. WKFT - 285.71%
3. SG3M - 284.16%

Sylwetki Karabin:
1. Dariusz Drewing (SG3M)- 33
2. Jacek Jakimowicz (WIKIN) - 31
3. Krzysztof Kolasiński (KPGS) - 31

Sylwetki Pistolet:
1. Piotr Rose - 31
2. Andrzej Hoczyk - 30
3. Piotr Plichta - 29

nHFT:
1. Jacek Jakimowicz (WIKING) - 39
2. Tomasz Klimunt (BeskidTeam)- 39
3. Tomasz Cielepak (WIKING) - 38

Niedziela
FT:

1. Krzysztof Kolasińki - 38
2. Rafał Rozner - 38
3. Mariusz Żydziak - 36

HFT1:

1. Tomasz Kocemba - 78
2. Jarosław Młynarczyk - 78
3. Krzysztof Szczurek - 77

HFT2:
1. Marek Kowalik (KPGS) - 72
2. Łukasz Miller - 68
3. Leszek Kamiński - 67

Junior starszy HFT:
1. Wiktor Dudziak - 67
2. Mateusz Stiefel - 62
3. Maciej Trojanowski - 57

Junior młodszy HFT:
1. Weronika Klimunt - 53
2. Oliwia Dudziak - 41

Junior młodszy FT:
1. Marta Masłowska - 23

Najlepsza kobieta:
Maja Łysiak (ŁGS) - 70

Najlepszy senior:
Mieczysław Cupiał - 67

Drużyny:
1. WIKING Vmax2.pl - 289.74%
2. BeskidTeam - 285.90%
3. KPGS - 284.21%

wyniki.

źródło: Strzelcy.info

PFTA PROMO

Społeczność

forum-bron.pl

KONTAKT

OSPST PFTA

Paweł Grabowski

ul. Sosnowiecka 30B/9

31-345 Kraków

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Regon: 146236637

NIP: 113-285-81-92